Get Adobe Flash player

Program pokazów slajdów

2018.11.25 Góry Hiszpanii – od Pirenejów po kanaryjskie wulkany

 

Anna Kwitowska



Wydawałoby się, że Pireneje i Wyspy Kanaryjskie to dwa różne światy jeśli chodzi o smakowanie turystyki górskiej. Łańcuch oddzielający Francję od Hiszpanii postrzegany jest jako miejsce zarezerwowane wyłącznie dla doświadczonych wędrowców. Z kolei Wyspy Kanaryjskie kojarzą się głównie z plażami i wydeptanymi ścieżkami, na których niewiele nas zaskoczy. Czy faktycznie tak jest? Nie do końca.

W ciągu ostatniego roku udało nam się odwiedzić trzy pirenejskie parki narodowe, a także góry Teneryfy, Gran Canarii i La Palmy. Wszędzie znaleźliśmy wymagające trasy, zniewalające widoki i moc wrażeń.

Na górskich szlakach w obu rejonach spędziliśmy łącznie 25 dni. W Pirenejach przeszliśmy Kanion Ordesy – jeden z najbardziej spektakularnych kanionów w Europie, którego potężne ściany kojarzą się z górami Ameryki Północnej. Wędrowaliśmy wielodniowym szlakiem Carros de Foc, odwiedzając katalońskie schroniska i poznając tamtejsze zwyczaje turystyczne. Szlaki Kanarów okazały się równie piękne widokowo, a różnorodność krajobrazów nawet większa. Wulkaniczna kaldera szczytu El Teide (3718 m n.p.m.) czy „Droga Wulkanów” na La Palmie mienią się odcieniami brązu, czerwieni i złota. Jednak największe wrażenie zrobiły na nas „zielone” części wysp. Przede wszystkim, pokryte lasem wawrzynowym granie i wąwozy w górach Anaga, z małymi wioskami wciśniętymi w zbocza gór. Rajem dla miłośników wędrówek jest także La Palma, gdzie jednego dnia można trawersować skaliste wybrzeża wśród opuncji i palm, a nazajutrz iść w „lesie deszczowym” pełnym lian i ogromnych paproci.

Po więcej opowieści i obrazów z górskich szlaków Hiszpanii zapraszam na pokaz.

 

2018.12.09 Afryka mniej znana – plemiona Angoli, rzeka Kongo, goryle nizinne

 

Żaneta i Jacek Govenlock

 

Była to podróż po jednych z najrzadziej odwiedzanych krajach Afryki: Angoli, Kongo, Kamerunie i Republice Środkowoafrykańskiej. Przejechaliśmy kilka tysięcy kilometrów czerwonymi, gliniastymi drogami i bezdrożami. Byliśmy w głębi czarnej, najczarniejszej Afryki. Zanurzyliśmy się w niej głęboko. Nie była niebezpieczna, a tylko dzika w swojej naturalności, w nieprzerwanym związku człowieka z naturą. Szczególnie to nas zafascynowało na południu Angoli, gdzie obserwowaliśmy wspaniałą różnorodność strojów i zwyczajów mieszkających tam plemion. Podziwialiśmy piękne kobiety ubrane tylko w krótkie spódniczki i bardzo wyszukane w formie i kolorach ozdoby.
Kamerun i Republika Środkowoafrykańska to z kolei miejsca pokryte wielką, równikową dżunglą, w której szukaliśmy stad słoni leśnych i obserwowaliśmy rodziny goryli nizinnych. Rdzennymi mieszkańcami są tu Pigmeje, którzy chyba jako ostatni utrzymują się ze zbieractwa i polowań w dżungli za pomocą sieci.
Pokażemy, że świat wygląda zupełnie inaczej w wielkich miastach w Luandzie czy  Brazzaville, gdzie wciąż widać pozostałości dawnej działalności kolonizatorów.

 

2018.12.16 Wielki Szlak Himalajski 2015-2019 Nepal, Kaszmir & Indie


Joanna Lipowczan i Bartosz Malinowski

Para podróżników Joanna Lipowczan i Bartosz Malinowski od 2015 r. realizuje projekt przejścia kolejnych pasm Himalajów, znany pod nazwą Wielki Szlak Himalajski 2015 - 2019.

W pierwszym jego etapie przeszli w ciągu 120 dni 1700 km wymagających, miejscami niemal nieprzebytych szlaków Nepalu.

W drugim etapie – między czerwcem a październikiem 2017r. – ruszyli w góry ciągnące się przez Kaszmir i Indie.

Trasa drugiego etapu przejścia Wielkiego Szlaku Himalajskiego to wędrówka, w której bardzo rzadko spotyka się turystów, lecz także nie spotyka się prawie miejscowej ludności. Trawers indyjskich Himalajów, jak się okazało, to przygoda pełna zwrotów akcji, bogata w zachwyty nad pięknem krajobrazów, ale też obfitująca w trudy codziennego życia długodystansowego trekkera. Trasa przez Himalaje Kaszmiru i Indii nie jest oficjalnie wytyczona ani oznaczona w terenie, więc podróżnicy co chwilę musieli się decydować na wybranie właściwej drogi. Nawigowane wiązało się więc ze stosowaniem sztuczek takich jak tropienie szlaków karawan, odszukiwanie słabo widocznych ścieżek lub schodzenie w dół rzek, nad którymi znajdowały się osady. Brak wyraźnej drogi nie był jedynym problemem. Na podróżników czekały szczeliny na lodowcach i spływające z nich lodowate rzeki, które pozbawione są jakichkolwiek mostów. Problemem był także brak łączności ze światem. Zakaz używania w Indiach telefonów satelitarnych sprawił, że Polacy mogli polegać tylko na sobie, a ryzyko związane z przedsięwzięciem musiało być wkalkulowane i zaakceptowane jeszcze przed startem wyprawy.

Obecnie Asia i Bartosz planują kolejne etapy Wielkiego Szlaku Himalajskiego w Bhutanie i Pakistanie.
http://wielkiszlakhimalajski.pl/
https://www.facebook.com/wielkiszlakhimalajski/

 

javlist.net