Get Adobe Flash player

Program pokazów slajdów

2017.12.17 - Nepal - trekking do Sanktuarium Annapurny

Monika Witkowska

Po iluś razach na szlaku do bazy pod Everestem (jeśli nie jako przewodnik prowadzonych grup, to w ramach moich wspinaczkowych wypraw na himalajskie szczyty), postanowiłam wybrać się wreszcie do bazy pod Annapurną - kolejną ośmiotysięczną nepalską górę.
Jeśli zapytacie który szlak jest ciekawszy - ABC (Annapurna Base Camp) czy EBC (pod Everest), będę miała problem - każdy z nich jest inny. Różnice to nie tylko widoki, ale także zupełnie inne grupy etniczne, inna przyroda, nawet dal bhat - narodowe nepalskie danie, smakuje inaczej.
Nagrodą za trudy trekkingu do ABC, jest satysfakcja z dotarcia do ulokowanej na wysokości prawie 4200 m n.p.m. tak zwanej bazy. Nie bez powodu miejsce te nazywa się często "Sanktuarium Annapurny" - rozciągające się dookoła ośnieżone szczyty tworzą hipnotyzujący majestatem naturalny amfiteatr. Najwyższym wierzchołkiem masywu jest Annapurną I (8091 m), jednak ulubieńcem turystów jest Machhapuchhare, nazywane ze względu na kształt "Rybim Ogonem", góra na którą nikomu wspinać się nie wolno. Dlaczego? Na prelekcji wyjaśnię, powiem też co się stało ze wspinaczami, którzy zakaz ten złamali. Oczywiście w drodze w góry zaliczymy też fotograficzne zwiedzanie Katmandu i okolic, a także Pokhary - miasta będącego "bramą" na szlaki pod Annapurnę. Przy okazji dowiemy się też, który tak naprawdę Nepalczycy mają rok (posługują się trzema kalendarzami!) i dlaczego zawieszają krowom girlandy z kwiatów :).
 

2018.01.07 Sajama - góra dla miłośników pięknych krajobrazów

Andrzej Piątek

Dwa lata temu w poszukiwaniu najwyższych szczytów andyjskich trafiliśmy do Boliwii. Pomiędzy dwoma andyjskimi pasmami Kordylierą Zachodnią i Kordylierą Wschodnią rozciąga się tam płaskowyż Altiplano o wysokości ok. 4000 m n.p.m. Niedaleko granicy chilijskiej wyrasta z niego samotny wygasły wulkan Sajama - najwyższa góra Boliwii. Wysokość 6542 m n.p.m. daje Sajamie 13 miejsce na liście najwyższych szczytów Ameryki, ale jej kształt i otoczenie powodują, że jest uważana za jeden z najelegantszych szczytów w całych Andach. Leżące w niedalekim sąsiedztwie charakterystyczne stożki wulkaniczne Pomerape i Parinacota tworzą, razem z Sajamą, jeden z najbardziej rozpoznawalnych zestawów andyjskich sześciotysięczników. Podjęliśmy próbę wejścia na dwa z tej trójki. Przedtem wędrowaliśmy przez Park Narodowy Sajama leżący u stóp góry. Podziwialiśmy jego moczary, solniska, gorące źródła, pasące się alpaki a przede wszystkim unikalne lasy quenoa, które są uważane za najwyżej położone lasy na świecie. Atrakcje parku czynią Sajamę jednym z najciekawszych celów wyprawowych dla tych, dla których góry to nie tylko zdobywanie wysokości i pokonywanie trudności technicznych, ale też piękne krajobrazy i niezwykła przyroda. Będzie też krótki spacer po najważniejszym mieście kraju - La Paz, kilka boliwijskich ciekawostek i trochę muzyki.

 

2018.02.04 Afryka Środkowa - Pigmeje, goryle i najlepsza czekolada

Mariusz Jachimczuk

Po dwóch latach powróciłem do Afryki Środkowej… przygodę zaczniemy na czarnych plażach Kamerunu, pod czterotysięcznym wulkanem. Tam też zobaczymy jeden z najładniejszych wodospadów w Afryce, odwiedzimy pałace i kolorowe bazary niezwykłego Królestwa Bamum.
Finalnie dotrzemy do słynnego parku narodowego Dzanga-Sangha położonego w Republice Środkowoafrykańskiej. Ten park to fragment gigantycznego obszaru chronionego na granicy z Republika Kongo i Kamerunem. Tutaj poczujemy prawdziwy klimat zapomnianej Afryki Równikowej. Będziemy poznawać nadal żywą i fascynującą kulturę pigmejów Aka, niezwykle muzykalnych rdzennych mieszkańców tego rejonu świata (których polifoniczny śpiew został wpisany na listę niematerialnego dziedzictwa UNESCO). To tradycyjni myśliwi i zbieracze, dzięki nim będziemy mogli zbliżyć się na kilka metrów do rodziny goryla Makumba, odwiedzić „wioskę” słoni leśnych i uczestniczyć we wspólnym polowaniu.
Na początek prezentacji kilka fotografii i filmów z pierwszej podróży do Afryki Środkowej do Gabon.

http://www.fotopodroze.pl

 

2018.02.18 Odczarowywanie Kolumbii

Natalia Mileszyk

Kolumbia z powieści Marqueza jest magiczna. Pełna wierzeń i przesądów, niewyjaśnionych zdarzeń, cudów natury. To miejsce, w którym czas płynie inaczej…

Kolumbia z podręczników do historii to zakątek przeklęty. Od czasów kolonizatorów i niewolnictwa, poprzez narkobiznes i wojnę domową. Tu ludzie nie mają powodów by się uśmiechać. A jednak to robią i to często….

Kolumbia z mojej podróży to miejsce inspirujące. Pełne dobrych ludzi, ale też trudnych historii. Tętniące rytmami cumbii i salsy, smakiem świeżych owoców
i wody ognistej. To góry i ocean, ogromne nowoczesne miasta i zapomniane przez świat wioski. To też karnawał w trzech różnych częściach kraju – w każdym miejscu inny i zaskakujący.

Przez 5 tygodni samotnej włóczęgi po kraju kawą pachnącym udało mi się odczarować ten zakątek świata. Jednak sama wróciłam oczarowana – mam nadzieję, że i Wy będziecie.

 

javlist.net